Pewniaki w Polskiej Ekstraklasie – sprawdzamy!

Zapytajbukmachera.pl » Pewniaki w Polskiej Ekstraklasie – sprawdzamy!

Choć na tle większości liczących się klas rozgrywkowych, Polska liga odznacza się głównie nieprzewidywalnością, to nie świadczy o tym, że brakuje nam zespołów, które można uwzględnić podczas obstawiania wydarzeń sportowych.

Trwająca kampania Ekstraklasy powoli zbliża się do końca. Pozostała ostatnia seria gier, która wszystko nam wyjaśni.

Z chwilą zakończenia ostatniego meczu dowiemy się, która drużyna piłkarska zostanie mistrzem Polski, a która dołączy do Sandecji Nowy Sącz, której pożegnanie z grą na najwyższym szczeblu mogliśmy obserwować w ostatniej kolejce.

Obecny sezon wyraźnie pokazuje nam, że w krajowej piłce powinniśmy uwzględniać każdy możliwy scenariusz, pamiętając przy tym, że istnieją określone reguły, które się nie zmieniają.

Pewniak do zwycięstwa – Legia Warszawa

Nie da się ukryć, że Legia Warszawa, po raz kolejny, wysunęła się na prowadzenie w wyścigu do ligowego tytułu. Aby tak się stało muszą zdobyć tylko jeden punkt, o który walkę stoczą z Lechem Poznań. Tym samym, nie tylko wygrana, ale i remis zapewnią jej już trzecie mistrzostwo z rzędu. Co więcej, bez względu na wynik pozostałych rozgrywek. Podczas poprzednich 36 kolejek Łazienkowski klub wypadał zdecydowanie najlepiej, co pozwoliło mu uzbierać aż 67 punktów. Najlepszy wynik Legia uzyskała na własnym boisku, zyskując najlepszy wynik w lidze – 43 punkty w 19 starciach.

Te wyniki doskonale potwierdzają bukmacherskie prognozy, które już na starcie sezonu wskazywały, że to właśnie drużyna z Warszawy zdobędzie puchar. Można to było zaobserwować nawet podczas przerwy zimowej, podczas której operator zakładów wzajemnych Milenium przypisał do takiego scenariusza kurs na poziomie 1,90.

Bukmacherzy podobne podejście do sprawy wykazywali również na zakończenie sezonu zasadniczego, kiedy to Legia Warszawa plasowała się na trzeciej pozycji. Wówczas, firma bukmacherska LVbet, dla takiej ewentualności ustaliła kurs 2,55 – taki sam jak dla Lecha Poznań, który na koniec 30 kolejek był na prowadzeniu). Obecny kurs za sukces drużyny prowadzonej przez Deana Klafuricia wynosi już zaledwie 1,18.

Raków Częstochowa na trzecim miejscu

Możemy być już pewni, że obecne rozgrywki skończą się dla Rakowa Częstochowa trzecią pozycją w tabeli. Główny wpływ na taki wynik ma postawa poznaniaków w dodatkowej rundzie, w meczach domowych, podczas których nie wywalczyli żadnego punktu. Co szczególnie zastanawiające, w sezonie zasadniczym, to właśnie oni osiągnęli najlepsze statystyki – żadnej porażki – 12 zwycięstw i jedynie 3 remisy. Te wyniki, po 30 kolejkach, dały im pierwsze miejsce w tabeli.

Podbeskidzie Białystok – pewniak na spadek?

W polskiej lidze nie brakuje również pewniaków z końcówki tabeli. Tutaj prym wiedzie Podbeskidzie Białystok, będąca pierwszą drużyną, która musiała pożegnać się z rozgrywkami w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatni mecz poprowadzili w roli gospodarza, na murawie, gdzie dali się pokonać Cracovii (0:1)

Nikt jednak nie był zaskoczony takim przebiegiem akcji. Już po zakończeniu rundy jesiennej bukmacherzy wskazywali Sandecję jako faworyta do degradacji. Co więcej – forBET dla takiego wyniku oferował kurs na poziomie 2,10. Obecnie walka o pozostanie w lidze toczy się między Piastem Gliwice, a Bruk-Bet Termalica, które to pojedynek stoczą w ostatniej kolejce (Słoniom wystarczy nawet remis dla utrzymania się w lidze).

Jak typować ekstraklasę, gdy prognozy swoje, a rzeczywistość swoje

Na zakończenie, nie można zapomnieć o tym, że nasza rodzima Ekstraklasa niejednokrotnie udowadniała nam, że prognozy mogą się mylić. Najlepszym dowodem na to, jest Lechia Gdańsk, która przez długi czas była typowana jako faworyt do zwycięstwa. Na wysokie noty w dużej mierze wpłynęły ubiegłoroczne wyniki biało-zielonych, które prawie zagwarantowały im zwycięstwo. wówczas pomorscy piłkarze zakończyli walkę plasując się na czwartym miejscu. Tą porażkę piłkarze Lechii Gdańsk mieli zrekompensować w obecnym sezonie, który niestety zakończył się dla nich całkowitym niepowodzeniem. Drużyna Piotra Stokowca dopiero podczas 36 kolejki Ekstraklasy zapewniła sobie możliwość utrzymania w piłkarskiej lidze.