Spalletti-Maldini i back-and-forth w szatni: co się stało

NAPOLI – Skomplikowana pierwsza połowa dla Napoli z Luciano Spallettim pod 2-0 przeciwko Milanowi z odkrytym na nowo Rafą Leao, trener czołowej drużyny i portugalski zawodnik byli bohaterami kłótni w tunelu szatni. Kością niezgody (podobno) było uniesienie gwiazdora Rossoneri, który po golu 1-0 Milanu podniósł ręce do boków ust, uśmiechając się w stronę tłumu. Gest, który został zinterpretowany przez gospodarzy jako oznaka kpiny, a Spalletti, dość zirytowany, chciał podyskutować z zawodnikiem, wskazując na niego palcem wskazującym. Podczas dyskusji interweniował również dyrektor sportowy mistrzów Włoch Paolo Maldini: „Jesteś naprawdę nerwowy mister… naprawdę przesadzasz, ale co to jest (bleep)?„. Spalletti odpowiada nerwowym uśmiechem, po czym wraca na boisko.

Spalletti-Maldini, komentarz pomeczowy

Przy mikrofonach Dazna były trener Romy wrócił na odcinek, opowiadając swoją wersję: „Nic się nie stało z Paolo. Pytałem o upomnienie Lobotki do sędziego, on minął się z prawdą mówiąc, że zawsze narzekam. Jeśli ktoś protestował to nie ja, tak jak w zeszłym roku. Na początku meczu Pioli został wywołany, ja zawsze siedziałem. Nie podobało mi się to, że mówił nade mną, powiedziałem mu, że nie zrobiłbym tego, a on się wściekł. Dla mnie wszystko jest ok, jest mi przykro, bo to Paolo Maldini”.

© RIPRODUZIONE RISERVATA