Po game of the year czas traktować Vikings jak pretendentów

Trzy wielkie oświadczenia wypłynęły z Buffalo, zanim jeszcze Minnesota Vikings rozpoczęli swoją ostatnią podróż samolotem do domu, a wszystkie znalazły powszechne wstępne porozumienie.

Pierwszym i być może najbardziej oczywistym było to, że Wikingowie, którzy wbijali gwoździe w ziemię, drapali się po głowie, szukali dreszczyku emocji, wygrywając 33-30 z Bills, byli natychmiastowo pewniakiem do gry sezonu.

Kolejnym było to, że przechodząc na 8-1 i pokonując jednego z faworytów do Super Bowl na własnej murawie, Vikings są legalnymi pretendentami, co głośno i odważnie stwierdził trener Kevin O’Connell w swojej mowie w szatni po wygranej.

Trzecim było to, że jednoręki chwyt Justina Jeffersona z nieba, ten, który albo nacisnąłeś 50 razy do tyłu, jeśli oglądałeś na żywo, albo byłeś przyklejony do swojej platformy social-media, jeśli nie, jest głównym pretendentem do tytułu największego złapania w historii NFL.

Justin Jefferson z Minnesoty zdobywa absurdalny jednoręczny chwyt w meczu z Bills

Minnesota's Justin Jefferson snags an absurd one-handed grab vs. the Bills

Justin Jefferson nie mógł zostać zatrzymany przez obronę Buffalo Bills, gdy pod koniec czwartej kwarty zaliczył WILD catch

W upojnych chwilach, które nastąpiły po meczu z tak wieloma momentami „co jest grane”, że niektóre naprawdę godne pochwały zagrania stały się zaledwie przypisem, Jefferson, wychodząc z gry, w której jego 193 jardy odbiorcze opowiedziały tylko ułamek historii, miał inną koncepcję do rozważenia: Że Vikings są teraz drużyną przeznaczoną do ostatecznej chwały.

„To było takie szalone,” powiedział Jefferson dziennikarzom. „Czułem się jakby to było nierealne, czułem się jak w filmie. Powiedziałem wszystkim: 'to jest nasz sezon’ To oznacza, że to jest nasz sezon – wygrać i pójść do Super Bowl.”

Oddsmakerzy niekoniecznie się z tym zgadzają, a jeśli mamy być szczerzy, publiczność była boleśnie powolna, aby zaakceptować to, co teraz patrzy nam w twarz. Vikings są tutaj, nie jako widowisko boczne dla osobliwego interludium, ale jako siła. W lidze, w której wydaje się, że każdy jest w granicach .500, ich jedyna porażka to 9-0 Philadelphia Eagles.

Nie są idealni; nie są blisko tego. Ale są absolutnie, jednoznacznie, udowodnione i naprawdę cholernie ekscytujące, prawdziwym interesem.

Są drużyną, z którą należy się liczyć w każdej metryce, wymiernej lub innej, którą chcesz dodać do rozmowy.

Grupa O’Connella jest jedną z tych, która może uratować własną skórę dzięki sztukom o niemożliwym opanowaniu i atletyzmie, która może kopać głęboko z najbardziej stalowymi nerwami i może – gdy wszystko jest w porządku – wygrać wszystko cudem, gdy wszystko było naprawdę stracone.

’To najlepsza drużyna z jaką byłem!’ – Justin Jefferson mówi o zwycięstwie Vikings w OT nad Bills

'This is the best team I've been around!' - Justin Jefferson talks about the Vikings' OT victory over the Bills(_COPY2) Justin Jefferson zatrzymuje się, aby porozmawiać z Pam Oliver o kolektywności, jaką ma ta drużyna Minnesota Vikings i o tym, że Vikings nie zrezygnowali z gry przeciwko Buffalo Bills

Ich ciasne marginesy zwycięstwa – każde z ostatnich siedmiu zwycięstw było o jedno posiadanie – były utrzymywane przeciwko nim w sądzie opinii publicznej, dowód być może, że rekord był bardziej flimsier niż surowe liczby sugerują. Może wszyscy patrzyliśmy na to w niewłaściwy sposób. Być może odporność Minnesoty, jej nieustraszoność i zdolność do tworzenia monumentalnych zagrań, pozornie pod wpływem kaprysu, jest tym, co czyni ją tak niebezpieczną.

Wciąż są zabawni, wciąż są głośni i jowialni w samolocie do domu, nawet jeśli Kirk Cousins najwyraźniej przekazał tym razem swoją celebrację z gołą klatą, noszącą łańcuchy Patrickowi Petersonowi. Ale Wikingowie to już coś.

Metodologia nie jest skomplikowana. W ataku, kiedy sprawy stają się tak zdradliwe, jak podczas spadania 17 punktów do Bills Josha Allena, Cousins poszedł z prostą procedurą szukania swoich najlepszych graczy, raz po raz.

„To, co zarobiliśmy tu dzisiaj, jest ostateczną pieczęcią w zrozumieniu, że jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w lidze”, O’Connell powiedział swoim graczom w szatni, do ryków aprobaty. „Teraz musimy to udowadniać każdego tygodnia”.

Następnym przeciwnikiem są Dallas Cowboys, 6-3 i sprytni po niedzielnej przegranej w dogrywce z Green Bay Packers, u siebie w przyszłą niedzielę.

Jeśli mamy być szczerzy, to prawdopodobnie jest trochę regionalności do wcześniejszego sceptycyzmu wobec Minnesoty. Gdyby Jefferson dokonywał tego typu niedorzecznych wyczynów w Los Angeles, Nowym Jorku, Chicago czy Dallas, byłby chwalony jako największa rzecz w historii naprawdę wielkich rzeczy. Wymień mi kogoś, kto według ciebie jest, w tej chwili, lepszym odbiornikiem, a prawdopodobnie dostaniemy się do naprawdę dobrego argumentu.

Dalvin Cook jest zagrożeniem biegowym na każdej grze, podkreślonym przez niedzielny 81-jardowy wynik. Obrona to wataha wilków, polująca na rozgrywających i polująca na przechwyty, jak ten, którego Peterson użył, by zamrozić go w dogrywce przeciwko Buffalo.

A potem jest Cousins, QB, którego wielu kocha nienawidzić, przynajmniej częściowo dlatego, że jest głupi, a jego zmysł mody tak naprawdę nie istnieje. Ale pracuje nieprzerwanie, zorientował się, że najlepszym sposobem na pomoc swojej drużynie jest zmniejszenie ryzyka i nie panikuje, gdy nadchodzi ten moment.

Do tego, i tego nie można nie doceniać, sprawia, że Vikings są poważni i zabawni jednocześnie. Podsumowane przez to, jak z każdym zwycięstwem przynosi możliwość, że możemy zobaczyć powtórkę najgłupszego, najzabawniejszego, najprzyjemniejszego trzysłowa pytania celebrującego zwycięstwo znanego ludzkości.

Wiesz, że tak.

Martin Rogers jest felietonistą FOX Sports i autorem newslettera FOX Sports Insider. Follow him on Twitter @MRogersFOX and subscribe to the daily newsletter.


National Football League

Więcej z National Football League Śledź swoich ulubieńców, aby otrzymywać informacje o meczach, news and more