Pitt pokonuje początkowy zastój, aby pokonać Alabama State

Pitt gościł Alabama State w Petersen Events Center i nie miał większych problemów z pokonaniem Hornets.

Dopiero po około 15 minutach gry Pantery wyglądały jak drużyna ACC goszcząca bez zwycięstwa drużynę z SWAC.

Końcowy wynik to 73-54 na korzyść Pitt, ale nie jest przesadą stwierdzenie, że Alabama State była lepszą drużyną przez większą część pierwszej połowy, zamykając wczesną przewagę Pitta 10-2 i remisując grę przy 13-all przed objęciem prowadzenia i popchnięciem go do 12.

To prawda: Pitt trailed Alabama State 30-18 z mniej niż sześć minut do gry w pierwszej połowie, i nie było gwarancji, że Pantery mogą nadrobić tę lukę ze sposobem, w jaki grali wcześnie.

Obrona strefowa Alabama State zmusiła Pitt do zbytniego polegania na rzutach z zewnątrz, które w najlepszym wypadku były zawodne. Pantery trafiły 3-0-15 rzutów za trzy w pierwszej połowie, a te rzuty stanowiły prawie połowę z 33 prób zdobycia bramki przed przerwą.

Tymczasem Alabama State trafiała wszystko. Hornets trafili 11 z 23 rzutów z gry i 4 z 6 zza łuku, aby zbudować swoje 12-punktowe prowadzenie. Jednak obrona strefowa Pitt w końcu spowolniła gości, a w ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy Alabama State trafiła 2 z 5 rzutów, spudłowała jedną próbę trzypunktową i popełniła cztery straty.

To dało Pitt szansę i Pantery ją wykorzystały. Blake Hinson rozpoczął spotkanie, kiedy to odepchnął obrońcę Alabama State i trafił layup, a John Hugley – pracujący z ławki – podążył za nim z zamiarem oddania rzutu za 1 punkt i zmniejszył przewagę do siedmiu.

Hugley i Hinson utrzymali presję, łącząc się na 11 punktów, jako że Pitt zamknął połowę runem 13-4, który wysłał drużyny do szatni z Panterami trailing 34-31.

Druga połowa, w przeciwieństwie do pierwszej, była w całości dziełem Pitt. Passa 12-4, która zakończyła pierwszą połowę, trwała również po przerwie, ponieważ Alabama State trafiła tylko jeden kosz w ciągu pierwszych ośmiu minut drugiej połowy, a kiedy w przerwie na żądanie mediów (6:59), Hornets mieli na swoim koncie tylko dwa zdobyte gole od momentu wyjścia z szatni.

Z drugiej strony, Pitt nie mógł spudłować. Pantery trafiły 15 z 29 rzutów w drugiej połowie. W tym aż 7-of-14 z rzutów za trzy.

Hinson był liderem w całym meczu zdobywając 18 punktów przy 6-of-11 z gry. Zgarnął też pięć zbiórek. Hugley miał 10 punktów i dziewięć zbiórek, a Nike Sibande miał 17 punktów przy 5-of-14 rzutów, w tym parę trzypunktowych.

Pitt grał bez starszego obrońcy Jamariusa Burtona, który zmagał się z zapaleniem kolana. W związku z tym starszy rozgrywający Nelly Cummings rozegrał pierwsze 38 minut meczu i zanotował 10 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst przy zaledwie dwóch błędach. Świeżo upieczony Jorge Diaz Graham dodał dziewięć punktów z ławki i trafił obie swoje próby trzypunktowe.

Pitt (2-3) przełamał passę trzech przegranych dzięki wygranej i zagra jeszcze jeden mecz przed Świętem Dziękczynienia, kiedy to Pantery będą gościć Fairleigh Dickinson we wtorek o 20:30.