Ekipa Knicks dokonała najbardziej zagmatwanej transakcji draftu NBA i może ona zwiastować duży ruch

Zapytajbukmachera.pl » Ekipa Knicks dokonała najbardziej zagmatwanej transakcji draftu NBA i może ona zwiastować duży ruch

Scott Perry and Leon Rose sit in attendance at the draft combine.

GM Knicks Scott Perry (z lewej) i prezydent Leon Rose (w środku)Jeff Haynes/NBAE via Getty Images

  • Knicks dokonali skomplikowanej transakcji w dniu draftu, dzięki której dostali więcej picków w drafcie i cap space.

  • Knicks będą potrzebowali obu, by ścigać point guardów takich jak Jalen Brunson i Malcolm Brogdon w tym off-season.

  • Knicks są przygotowani do wykonania dużych ruchów, ale nie wiadomo, czy będą w stanie to pociągnąć.

New York Knicks coś kombinują, ale co, dokładnie, jest niejasne.

Trzeci rok z rzędu Knicks byli aktywni w dniu draftu, ale nie w sposób, który przyniósł nowych graczy.

Knicks przystąpili do draftu z 11. wyborem, a w ostatnich dniach pojawiły się plotki, że chcą handlować w górę, aby wybrać strażnika Purdue Jadena Ivey’a.

Zamiast tego, Knicks wybrali nowozelandzkiego napastnika Ousmane’a Dianga, tylko po to, by oddać go do Oklahoma City Thunder w zamian za przyszłe wybory w drafcie. Następnie wymienili te przyszłe picki na 13. pick od Charlotte Hornets, po czym przehandlowali ten pick za kolejne picki do Detroit Pistons. Aha, i Kemba Walker też był w to zamieszany.

Related video: NBA ref wyjaśnia różnicę między floppingiem a sprzedażą połączenia

Brzmi zagmatwanie? Tim Bontemps z ESPN wyłożył to tak czysto, jak to tylko możliwe, choć nadal może to przyprawić przeciętnego fana o zawrót głowy.

W zasadzie Knicks nabyli kilka przyszłych pierwszorundowych picków, jednocześnie czyszcząc trochę cap space na ten off-season.

Co Knicks planują zrobić z tymi aktywami jest trochę niejasne. Sam zespół raczej nie powie zbyt wiele; od momentu zatrudnienia na stanowisku prezydenta drużyny w 2020 roku, Leon Rose rozmawiał z mediami zaledwie dwa razy. Zamiast zorganizować kończącą sezon konferencję prasową, jak większość menedżerów zespołu, Rose udzielił telewizyjnego wywiadu Mike’owi Breenowi w należącym do zespołu MSG Networks.

Rose wydał w piątek oświadczenie za pośrednictwem zespołu, mówiąc, że Knicks mają teraz „zwiększoną elastyczność finansową i kapitał na draft.”

Dodatkowe picki mogą pomóc Knicks w pozyskaniu ich głównego celu w wolnych agentach

Jalen Brunson looks up during a game.

Knicks podobno planują zabiegać o Jalena Brunsona w wolnej agenturze.Tony Gutierrez/AP Images

Według licznych doniesień, Knicks planują w tym off-season zabiegać o wolnego agenta point guarda Jalena Brunsona.

Oczekuje się, że Brunson w swoim kolejnym kontrakcie będzie żądał około 20 milionów dolarów za sezon – być może więcej, jeśli Knicks będą chcieli go zwabić z Dallas Mavericks (którzy powiedzieli, że planują zatrzymać Brunsona). Obecnie Knicks mają około 16 milionów dolarów w cap space, co oznacza, że będą musieli tego lata przehandlować więcej kontraktów, aby zmieścić pensję Brunsona.

Dodatkowe picki zdobyte w czwartek wieczorem mogą pomóc na tym froncie. Według Stefana Bondy’ego z The New York Daily News, Knicks mają 11 przyszłych pierwszorundowych picków w ciągu najbliższych siedmiu lat (choć niektóre z nich są chronione).

Chęć Knicks do otwarcia cap space w tym sezonie jest jednak wynikiem krótkowzrocznego myślenia w 2021 roku.

Po zajęciu czwartego miejsca na Wschodzie w zeszłym sezonie, Knicks zachowali wiele ze swojego trzonu, jednocześnie dodając głębię guarda w Evanie Fournier i Walkerze, angażując 191 milionów dolarów łącznie na Derricka Rose’a, Aleca Burksa, Nerlensa Noela, Fourniera i Walkera. Jednak Knicks w zeszłym sezonie zaliczyli klapę i całkowicie przegapili playoffy. Teraz próbują ruszyć z tymi półdrogimi umowami, by otworzyć cap space na ściganie nowego point guarda.

Każda z tych indywidualnych umów rozdanych w zeszłym sezonie nie powinna być strasznie uciążliwa do ruszenia. Walker został przehandlowany w czwartek (choć kosztowało to Knicks kilka draftowych picków). Umowa Fourniera jest najbogatsza, pozostały mu trzy lata, 55 milionów dolarów, ale ostatni rok umowy jest opcją drużyny, co oznacza, że zostały mu tylko dwa gwarantowane lata w kontrakcie. Rose, Burks i Noel natomiast podpisali trzyletnie umowy z opcjami drużyny w ostatnim roku, co oznacza, że wchodzą w ostatnie gwarantowane lata w tym sezonie.

Wydaje się jednak, że pogoń Knicks za Brunsonem jest tak oczywista (Rose wcześniej reprezentował Brunsona, a Knicks zatrudnili ojca Brunsona do sztabu trenerskiego tego lata), że przeciwne drużyny prawdopodobnie będą żądać aktywów w zamian za niechciane kontrakty Knicks.

Wśród plotek, że Kyrie Irving może trafić na otwarty rynek z powodu sporu o kontrakt z Brooklyn Nets, Knicks mogą również próbować otworzyć jeszcze więcej cap space dla Irvinga.

A potential trade?

malcolm brogdon

Malcolm Brogdon.Michael Conroy/AP Images

Knicks mogliby też wykorzystać te dodatkowe picki do wymiany za zawodnika, którego chcą, zamiast przywiązywać je do niechcianej pensji.

Knicks są podobno zainteresowani wymianą za guarda Indiany Pacers – Malcolma Brogdona. Nie wiadomo, co trzeba by zrobić, żeby pozyskać 28-letniego obrońcę, ale dodatkowe atuty pomogą Knicksom.

Podobnie, od dawna dyskutuje się, czy Knicks pójdą na całość, żeby pozyskać supergwiazdę. W zeszłym off-season pojawiły się plotki, że Knicks mogą być zainteresowani Damianem Lillardem, ale wymiana oczywiście nigdy nie doszła do skutku.

W ciągu ostatniego roku świat NBA zastanawiał się również, czy Donovan Mitchell poprosi o wymianę z Utah Jazz po kolejnym rozczarowującym postseason. Podczas gdy Jazz nie dali żadnych wskazówek, że będą handlować swoją franchise star, jeśli Mitchell poprosi o to, Knicks mają prawdopodobnie jeden z najgłębszych skarbów aktywów w lidze.

Oczywiście, Knicks nadal muszą umieścić te aktywa do użytku. Posiadali cap space latem 2019 roku, ale nie odeszli z żadną z licznych dostępnych gwiazd.

Jak dotąd, ten front office Knicks wykazał skłonność do kopania puszki w dół drogi, gdy nie zaintrygowały ich obecne wybory – przehandlowali z powrotem i z poprzednich dwóch draftów. Nie wykonali żadnego ruchu w trade deadline, a w zeszłorocznej wolnej agenturze głównie podpisali ponownie swoich wolnych agentów, dodając Fourniera i Walkera. Teraz wydają się być gotowi, by odejść od tych wyborów.

Knicks są przygotowani do wykonania kilku ruchów; teraz to kwestia tego, czy to zrobią.

Przeczytaj oryginalny artykuł na Insiderze