Dodgersi sprawiają, że jest to dzień do zapamiętania z wizytą w muzeum Negro Leagues i 12. zwycięstwem z rzędu

Los Angeles Dodgers second baseman Hanser Alberto (17) and catcher Will Smith celebrate.

Dodgers infielder Hanser Alberto i catcher Will Smith świętują po zwycięstwie Dodgersów 13-3 nad Kansas City Royals. Alberto rozegrał dziewiątą rundę dla Dodgersów. (Charlie Riedel / Associated Press)

Dzień przepełniony uznaniem dla przeszłości sprawił, że Dodgersi w końcu zaczęli pielęgnować teraźniejszość i z ekscytacją spoglądać w przyszłość, która z każdym meczem staje się bardziej obiecująca. Nazwijmy to wygraną, wygraną, wygraną.

Lekcje historii były obfite, ale nie te suche, akademickie. To były porywające i głęboko znaczące opowieści.

Sobotni poranek spędziliśmy na zwiedzaniu Muzeum Baseballu Negro Leagues słuchając porywającej narracji prezesa muzeum i mistrza opowieści Boba Kendricka.

Od wyczynów Satchela Paige’a i Cool Papa Bella do debiutów w Negro League przyszłych Hall of Famerów Hanka Aarona, Roya Campanelli i Williego Maysa, do szokującej segregacji i traktowania drużyn i ich fanów jako drugiej kategorii od 1920 do 1960 roku, Kendrick podkreślił, że historia Negro Leagues „nie jest o przeciwnościach losu. Chodzi o to, co zrobili, aby pokonać te przeciwności.”

Clayton Kershaw był jednym z około tuzina graczy Dodgers, którzy wzięli udział w wycieczce wraz z menedżerem Dave’em Robertsem, trenerami, członkami mediów i dziesiątkami fanów noszących sprzęt Dodgers, którzy pojawili się, ponieważ mogli pocierać łokcie ze swoimi bohaterami, ale szybko zostali pochłonięci przez narrację Kendricka.

„Wiele z historii Negro Leagues nie jest mówiona o, co myślę, że jest smutne, ale wtedy to również sprawia, że to naprawdę fajne, że [muzeum] jest tutaj”, powiedział Kershaw. „Byłem wdzięczny, że poznałem wiele z tej historii, ponieważ nie znałem prawie żadnej z nich.”

Wieczór toczył się wokół z ukłonami w stronę 75. rocznicy przełamania bariery koloru przez Jackie Robinsona i nieżyjącej już legendy Negro Leagues, Bucka O’Neila, który został wprowadzony do Hall of Fame. Dodgersi mieli na sobie stroje Brooklynu z 1955 roku, a Royals założyli stroje potęgi Negro League Kansas City Monarchs z 1945 roku, dla których Robinson grał zanim Dodgersi podpisali z nim kontrakt.

Oh, potem rozpoczął się mecz, który miał również aspekt historyczny. Dodgersi zdusili Royalsów na początku i wygrali 13-3, co było ich 12. zwycięstwem z rzędu, trzy razy mniejszym od rekordu 15. ustanowionego w 1924 roku, kiedy drużyna nazywała się Brooklyn Robins.

Mookie Betts rozpoczął pierwszy inning swoim 26. home runem i Dodgersi zdobyli pięć punktów, zanim zanotowano out. Dodali dwa w drugiej rundzie po home runie Willa Smitha, kolejny w trzeciej rundzie po home runie Gavina Luxa i kolejne dwa w czwartej rundzie po home runie Maxa Muncy’ego.

Wysoki w sezonie tłum 29 689 osób na stadionie Kauffmana ledwo co usadowił się na swoich miejscach, a Royals już byli, cóż, historią.

Atak trwał nadal w dziewiątej rundzie, kiedy Joey Gallo i Cody Bellinger trafili po dwa razy z rąk gracza Nicky’ego Lopeza, dając Dodgersom sześć punktów w meczu. Muncy miał cztery z 16 trafień Dodgers, Betts miał trzy, a Smith i Lux po dwa.

Dodgers zdobyli osiem lub więcej punktów w ośmiu z 12 kolejnych zwycięstw. Czy to najlepszy występ w ostatnim czasie?

„Jeśli chodzi o to, jak wygrywamy mecze, od początku do końca, utrzymując prowadzenie, skład od 1 do 9, to jest to tak dobre, jak widziałem”, powiedział Roberts.

Dodgers zostali przestraszeni, gdy podatny na kontuzje starter Andrew Heaney został trafiony w lewy biceps przez Bobby’ego Witta Jr. z jednym wyjściem w trzeciej rundzie. Heaney wybił dwóch następnych zawodników, ale został zastąpiony przez Caleba Fergusona na początku czwartej kwarty, po tym jak zdiagnozowano u niego stłuczenie.

Nie było zbyt wiele powodów, aby go tam trzymać,” powiedział Roberts. „Walczył o pozostanie w składzie, co jest dobrą rzeczą. Spodziewam się, że zrobi swój następny start.”

Dodgers starting pitcher Andrew Heaney throws against the Kansas City Royals on Saturday.

Dodgers starting pitcher Andrew Heaney rzuca przeciwko Kansas City Royals w sobotę. (Charlie Riedel / Associated Press)

Tyler Anderson (13-1) rozpocznie niedzielę w finale serii, a Dodgersi w pełni oczekują przedłużenia passy zwycięstw do 13, co zespół osiągnął w 1962 i 1965 r.

15 kolejnych zwycięstw w 1924 r. oferowało kolejne tantryczne spojrzenie w przeszłość. Ostatnie 10 zwycięstw zostało rozegrane w sześć dni, by zrekompensować przełożone mecze. Dwie przyszłe Hall of Famers odegrały główne role: Dazzy Vance rozegrał dwie pełne partie, a Zach Wheat wykręcił 406 punktów podczas tej passy.

Dodgers są w zasięgu tego franczyzowego rekordu, ale daleko im do rekordu MLB 26 zwycięstw z rzędu New York Giants w 1916 roku, czy nawet 22 zwycięstw z rzędu Cleveland w 2017 roku.

Cofnięcie obiektywu, by obejrzeć cały sezon, nie umniejsza osiągnięć Dodgers. Ich rekord 79-33 daje im tempo do zakończenia 114-48, czyli procent zwycięstw na poziomie .704. Rekord zwycięstw w sezonie wynosi 116 i należy do Chicago Cubs z 1906 roku oraz Seattle Mariners z 2001 roku.

Odkąd w 1962 roku MLB wprowadziła 162 mecze, tylko trzy drużyny zakończyły rozgrywki z procentem zwycięstw powyżej .700: Wspomniani Mariners (.716), New York Yankees z 1998 roku (114-48; .704) i Dodgers z 2020 roku, którzy byli 43-17 z procentem zwycięstw .717 w skróconym przez pandemię sezonie, który zakończył się ich mistrzostwem World Series.

Ze względu na niespójne prowadzenie zapisów, nie jest jasne, jak wiele – jeśli w ogóle – drużyn z Negro League wygrywało w porównywalnym tempie. Dla Dodgersów jednak liczby zeszły na dalszy plan wobec podnoszących na duchu anegdot i osiągnięć opowiadanych przez Kendricka podczas zwiedzania muzeum.

„Ci gracze doskonale wiedzieli, że są wystarczająco utalentowani, by grać w głównych ligach, ale nie pozwolono im na to” – powiedział Kendrick do zgromadzonych Dodgersów. „Kiedy będziecie świadkami wszystkiego, co musieli znieść, zrozumiecie”.

Dla Kirsten Watson, czarnoskórej reporterki Dodgersów z SportsNet LA i gospodarza studia, wizyta w muzeum potwierdziła historię przekazywaną w jej rodzinie, że jej pradziadek Frank Miller grał w pierwszej całkowicie czarnej zawodowej drużynie baseballowej. Było tam zdjęcie drużyny Cuban Giants z 1885 roku, a na nim Miller, którego nazwisko było wyszyte na koszulce. Watson krzyknął z zachwytu i dostał piątkę od Robertsa.

Opis obok zdjęcia wyjaśniał, że termin „kubański” miał na celu zmylenie białych, by uwierzyli, że są to gracze z Ameryki Łacińskiej, zmniejszając szanse na prześladowanie drużyny. Zespół powstał w Filadelfii i został wynajęty do gry jako letnia rozrywka dla gości hotelu Argyle na Long Island.

Dla Dodgers relievera Alexa Vesia, doświadczenie było zachwycające. „Moimi ulubionymi graczami dorastającymi byli David Price, CC Sabathia, faceci, którzy znacząco wpłynęli na moje życie. Dowiedzenie się o tych czarnych graczach, na których się wzorowali, jest dla mnie ważne.”

Dla Price’a, weterana czarnych miotaczy, który po raz pierwszy odwiedził muzeum podczas gry dla Drużyny USA w 2005 roku i od tego czasu wracał do niego wielokrotnie, było to satysfakcjonujące, aby zobaczyć, jak koledzy z drużyny biorą sobie do serca trudy, które czarni gracze znosili nie tak dawno temu.

„To dlatego idziemy i dlatego wracamy, aby poszerzyć nasze umysły i dowiedzieć się o przeszłości tego, co przeszli chłopcy z Negro League”, powiedział.

A dla Robertsa, studenta historii na UCLA, który jest czarnoskóry i japońskiego pochodzenia i pierwszą mniejszością zarządzającą Dodgersami, najbardziej imponujący był „duch Negro Leagues.”

„W rozmowie z Buckiem O’Neilem i Hankiem Aaronem, jasne jest, że nie było animozji,” powiedział Roberts. „Kiedy myślisz o segregacji, myślisz o gniewie i wrogości, a ci gracze znosili ten zgiełk, rasizm, segregację, ale nie pozwolili, by to zniechęciło ich radość z wykonywania gry, którą kochają.”

Popularny mecz Field of Dreams w Iowa nie odbędzie się w przyszłym sezonie, ponieważ stadion będzie w budowie. Mówi się o zastąpieniu go ukłonem w stronę Negro Leagues, być może grą odbywającą się w Birmingham lub Mobile, Ala. Roberts jest jak najbardziej za.

„Nie możemy popchnąć tej gry do przodu i podtrzymać jej z prawdziwą treścią, jeśli nie potrafimy docenić historii gry”, powiedział. „Mówiąc o Field of Dreams, Negro Leagues i mówiąc o Jackie Robinsonie i Bucku O’Neilu, ważne jest, abyśmy nadal to robili.”

Ta historia pierwotnie pojawiła się w Los Angeles Times.