Czy Stanley Black & Decker może odzyskać pozycję w 2023 roku?

Co się stało ze Stanley Black & Decker w 2022 roku

Akcje producenta narzędzi, produktów outdoorowych i produktów przemysłowych firmy Stanley Black & Decker (SWK 3.06%) spadły o prawie 60% od początku rynku niedźwiedzia na początku stycznia ubiegłego roku.

Spadek następuje w okresie, w którym prawie wszystko, co mogło pójść źle, zrobiło dla spółki. Zarząd rozpoczął rok, spodziewając się poprawy marż w miarę wyzwań związanych z łańcuchem dostaw, mając jednocześnie nadzieję, że zainspirowana pandemią sprzedaż narzędzi do majsterkowania pozostanie silna. Ponadto, integracja firmy MTD zajmującej się produktami do zastosowań zewnętrznych obiecała wzmocnienie pozycji firmy w uzupełniającej się kategorii – narzędzia do majsterkowania oraz produkty do pielęgnacji trawników i ogrodów są często sprzedawane w tych samych sklepach z narzędziami.

Tak się nie stało. Problemy z surowcami i kosztami łańcucha dostaw utrzymywały się i były znacznie bardziej znaczące niż początkowo szacowano. Tymczasem podwyżki stóp procentowych wywierały presję na konsumentów, zwłaszcza w branżach związanych z mieszkalnictwem, a Stanley zmaga się teraz z redukcją zapasów produktów. Na domiar złego, zła pogoda wpłynęła na sprzedaż produktów outdoorowych.

Odpowiedź zarządu

W odpowiedzi na rozczarowania z 2022 r. zarząd podejmuje długo oczekiwane działania w zakresie cięcia kosztów w łańcuchu dostaw, które zostały opóźnione częściowo przez związany z pandemią boom w sprzedaży produktów do majsterkowania. Ponadto, Stanley sprzedał w 2022 r. swoje oddziały zajmujące się bezpieczeństwem, opieką zdrowotną i technologiami dostępu, co dało kierownictwu możliwość obniżenia kosztów centrali i organizacji. Ostatecznie zarząd planuje obniżyć koszty o niebotyczne 2 miliardy dolarów w ciągu trzech lat.

Umieszczając tę liczbę w perspektywie, analitycy z Wall Street szacują, że sprzedaż firmy w 2023 roku wyniesie 16,1 miliarda dolarów.

Czy Stanley Black & Decker to kupno na 2023 rok?

Jak wcześniej omawiano, największym problemem Stanleya jest obecnie uniknięcie kolejnego spadku marży zysku, ponieważ stara się on zmniejszyć zapasy w obliczu spadającej sprzedaży. To łatwiej powiedzieć niż zrobić, więc inwestorzy powinni przygotować się na kilka potencjalnych złych wiadomości w najbliższym czasie. Co więcej, mianowany w lipcu prezes Stanleya Don Allan był wcześniej dyrektorem finansowym, gdy prognozy zarządu na rok 2022 okazały się zbyt optymistyczne.

Środki cięcia kosztów są merytoryczne, a rynek narzędzi DIY nie pozostanie na zawsze w swobodnym spadku. Jeśli Allan będzie w stanie wdrożyć plany cięcia kosztów zgodnie z prognozami i marże ustabilizują się, to akcje wyglądają jak doskonała wartość dla inwestorów tolerujących ryzyko. Trzeba będzie jednak uzbroić się w cierpliwość, bo zwrot, szczególnie w kwestii marży, będzie wymagał czasu.

Lee Samaha nie ma pozycji w żadnej z wymienionych akcji. The Motley Fool nie ma pozycji w żadnej z wymienionych akcji. The Motley Fool prowadzi politykę ujawniania informacji.