Basket Torino odpada w Latinie

Zwycięska passa Reale Mutua Torino dobiegła końca, gdyż zostali pokonani przez Latynosów z PalaBianchini wynikiem 87-77. Najlepszym strzelcem Gialloblù był Tommaso Guariglia z 22 punktami. Na uwagę zasługuje double-double Federico Posera (12+11).
Pierwszy kosz w meczu pojawia się po 2′ gry za sprawą Posera, ale Lewis po drugiej stronie natychmiast doprowadza do remisu. Odblokowuje się również Schina, którego trójka wyprowadza Reale Mutua na prowadzenie 7-2. Latina jednak otrząsa się i idzie do przodu po trójce Rodrigueza (10-9). Ikangi znajduje swoje pierwsze punkty w żółto-niebieskich barwach z lunety i wyprowadza Torino z powrotem na prowadzenie (13-12 przy 4′ do końca pierwszej kwarty). Parrillo trafia z trzech punktów i Benacquista wychodzi na +3 (17-14). Pepe również punktuje, wyprowadzając swój zespół na -2 (18-16). Dunk Morettiego daje jednak Latinie +6 (22-16) i trener Franco Ciani przerywa grę time-outem. Pierwsza kwarta kończy się trójką Durante i 25-16 dla Latiny.

Drugą kwartę otwiera kosz Posera, który przywraca Reale Mutua do -7 (25-18). Obie drużyny nie zdobywają zbyt wiele punktów w pierwszej połowie drugiej tercji, ale trójka Pepe przybliża Torino (29-23), ale Benacquista znajduje run 4-0, który daje im dwucyfrowe prowadzenie (33-23). Reale Mutua otrząsa się i za sprawą Guariglii wraca na -9 (35-26). Cicchetti ponownie rzuca piłkę i Latina prowadzi 14 punktami (43-29 na 1’30” przed końcem). Do szatni wchodzimy przy stanie 48-33 na korzyść Latiny.

Druga połowa rozpoczyna się od trójki Mayfielda, która sprowadza Torino do -12 (48-36). Guariglia trafia również z trzech punktów (53-42). Latina jednak odpowiada i wraca do +14 (59-45). Mayfield znajduje pięć punktów z rzędu i Torino wraca na -11 (61-50 w połowie). Latina wraca na +15 (65-50), ale Torino reaguje i wraca na dół (65-54). Benacquista znajduje dwie kolejne trójki i wychodzi na +18 (74-56 w 1’30” od ostatniej przerwy). Trzecia kwarta kończy się 77-57 dla Latiny.

Ostatnią kwartę otwiera trójka Alipiewa i Latina wychodzi na maksymalne prowadzenie (80-57). Po drugiej stronie Pepe 2/3 z lunety (80-59). Poser znajduje cztery punkty z rzędu, które sprowadzają Torino do -17 (80-63) i trener Gramenzi decyduje się przerwać grę time-outem. Mayfield i Schina trafiają z trzech punktów i Reale Mutua wraca na -13 (86-73 z 2′ do końca). Pepe robi 2/2 z lunety i Torino wraca do jednocyfrowej przewagi (86-77 z 1′ w lewo). Reale Mutua próbuje wszystkiego, ale Latina wygrywa 87-77.

Słowa trenera Franco Ciani: „To był bardzo złożony i bardzo trudny mecz, w tym sensie, że mieliśmy mniej więcej takie samo ustawienie jak w meczu z Cremoną, z dodatkiem Ikangi, który jednak nie jest jeszcze obeznany z całym systemem, choć miał świetną postawę od pierwszego dnia. Wiadomo, że kiedy trzeba rozegrać kilka spotkań w tak ekstremalnie kryzysowej sytuacji jak nasza, trudno jest powtarzać świetne występy. Zaczęliśmy mniej intensywnie, potem byliśmy trochę oszołomieni dwoma przerwami, których doznaliśmy. Lubię jednak pamiętać, że zawsze staraliśmy się zaszyć i wrócić do gry, a w końcu udało nam się uprawdopodobnić grę z punktu widzenia liczb i obecności na boisku. Nawet z takich sytuacji musimy się rozwijać jako zespół, musimy pozostać zjednoczeni, bez indywidualizmu, ale myśląc o posuwaniu się do przodu w naszym projekcie. Mamy nadzieję, że przed meczem z Agrigento odzyskamy część kontuzjowanych zawodników, by wrócić do niemal kompletnego składu. Wyciągniemy też wnioski z tego meczu, ale zabieramy do domu procent pięciu zwycięstw i dwóch porażek w pierwszych siedmiu meczach i z ufnością i optymizmem patrzymy na drugą połowę sezonu.”

Benacquista Latina – Reale Mutua Torino 87-77
Partole (25-16, 48-33, 77-57)

Benacquista Latina: Durante 4, Lewis 23, Donati NE, Parrillo 9, Cicchetti 10, Viglianisi 5, Fall 14, Rodriguez 12, Moretti 2, Alipiev 8. Wszystko: Franco Gramenzi.
Reale Mutua Torino: Mayfield 15, Fea, Schina 11, Jackson JR. NE, Poser 12, Avino, Guariglia 22, De Vico NE, Ikangi 4, Pepe 13. Trener: Franco Ciani.